Ostatnio stwierdziłem, że szybkość napływania do mojej głowy nowych pomysłów jest o wiele, wiele większa niż prędkość ich realizacji. Obecnie tworzę dwie powieści, dwa opowiadania, czasami napiszę jakiś felieton, a do tego doszło moje najmłodsze dziecko, projekt na lata - stworzenie własnego świata od podstaw. Ze wszystkim - bóstwami, bohaterami, mapami, krainami, językami, bestiariuszem, rasami, profesjami i pewnie wieloma rzeczami, o których jeszcze nie pomyślałem. W trakcie będę pewnie pisał opowiadania w oparciu o ten mój świat. Zacznę od historii bóstw. Życzcie powodzenia proszę.
Męczy mnie także to, że trudno teraz o czytelników. Autorzy prac plastycznych mają o wiele więcej obserwatorów i komentatorów, aniżeli ci, którzy piszą. Oczywiście jest to winą tego, że rysunek ogląda się mniej czasu, niż jest to potrzebne na przeczytanie opowiadania.
Ale ja i tak będę tworzył po swojemu. Bo nie umiem rysować
